Wracam po dłuższej przerwie, co wcale nie oznacza, że „wnętrzarsko” nic ciekawego się u mnie nie działo. Wręcz przeciwnie! Dziś natomiast skupiam się na detalu, którym planuję przełamać styl mojego domu. A mowa o porcelanie. Tak! Porcelanie, która kojarzy się raczej z babcinym kredensem niż z nowoczesnym, designerskim wnętrzem. W tym wpisie będziecie mieli okazję przekonać się, czy faktycznie jest to dodatek retro, czy też bardzo fajnie potrafi wkomponować się w niemal każde wnętrze i nadać mu niepowtarzalny charakter.
Pozostaję wierna kolorystyce bieli, granatu i zielonym liściom moich palm Areka, zakupionych jakiś czas temu w IKEA (znajdziecie je tutaj). Stały się bardzo popularnym kwiatem, który dostrzegam ostatnio niemal w każdym mieszkaniu. I faktycznie, nie można im odmówić urody i wdzięku. Niestety nie są tak łatwe w uprawie jak się powszechnie uważa. Nie ukrywam, że był to główny argument przemawiający za ich zakupem, a teraz….. to ja muszę mówić do nich 😉 i podlewać i spryskiwać i grzecznie prosić, żeby nie usychały tak szybko. No cóż, ogrodnik ze mnie kiepski, ale staram się, a to najważniejsze i jak na razie rosną 😉
Wracając do porcelany, to od kilku miesięcy poszukuję amfory, czyli najprościej mówiąc wazonu z przykrywką wykonanego z ręcznie malowanej porcelany. Już widzę oczami wyobraźni jak stoi na moim kominku, wyróżniając się na tle białych ścian i sztukaterii. Albo stoi dumnie na stole art deco i cudownie kontrastuje z blatem w kolorze ciepłego, bursztynowego brązu. O stole wspomnę w kolejnym wpisie, bo jest to jeden z mebli, który udało mi się upolować na pchlim targu za naprawdę śmieszne pieniądze, ale poszukiwania ideału trwały prawie rok 😉
Amfora, co to takiego? Nazwa wywodzi się ze starożytności i oznacza naczynie, którego niegdyś używano do transportu i przechowywania wina, miodu czy oliwy. Dziś bardzo popularna jako element wykończenia wnętrz czy tarasów. Może być wykonana z różnych materiałów. Ja jednak skupiłam się na porcelanie. Poszukiwania rozpoczęłam oczywiście od przeglądu wszystkich stron ze starociami, bo te kocham najbardziej 😉 Zgłębiając dalej temat, okazało się, że na naszym rynku najbardziej popularna jest porcelana marki Delft i Wallendorf.
Delft to holenderskie miasto, w którym mniej więcej w XVII wieku zaczęto produkować repliki chińskiej porcelany z charakterystycznymi niebieskimi wzorami na białym tle. Wazy i wazony marki Delft znajdują się między innymi w Zamku Królewskim! Przykładowe eksponaty możecie obejrzeć online – tutaj. Z kolei Wallendorf Porcelain to niemiecka firma produkująca wyroby z porcelany od 1764 roku w małym miasteczku Lichte. Dziś Wallendorf jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych porcelanowych znaków towarowych w Europie.
Zobaczcie co zainspirowało mnie do poszukiwań i gdzie udało mi się znaleźć produkt idealny! 😉
- źródło: Pinterest.com
- źródło: Pinterest.com
- źródło: Pinterest.com
- źródło: Pinterest.com
- źródło: Weranda.pl
A ostateczny wybór padł na… Westwing! Wazon możecie kupić tutaj Sklep w swojej ofercie posiada dość spory wybór wazonów, zarówno z pokrywką lub bez. Ten model jednak najbardziej przypadł mi do gustu.
Inne ciekawe wzory, które udało mi się wyszukać w sieci znajdziecie w sklepie Miloohome.pl: oraz Home-story.pl







No comments