Moda jest dla mnie czymś automatycznym, oczywistym, naturalnym, nie wymagającym wysiłku tworem. Nieodłącznym elementem mojej jakże pokrętnej osobowości 😉
Lubię łączyć klasyczne, proste rzeczy z bardziej wyrazistymi elementami. Przełamywać schematy i nadawać rzeczom zupełnie innego, nowego znaczenia. I tyczy się to nie tylko ubioru. Również w życiu osobistym często podejmuję skrajne decyzje. Chociaż zdecydowanie bardziej impulsywnie 😉
Dzisiejsza stylizacja podkreśla moją romantyczną, kobiecą naturę. Wysokie, cieliste szpilki i kopertowa sukienka z maxi rozporkiem, nadającym jej dynamizmu i ostrzejszego charakteru…
Bo każdy z nas ma dwie twarze 😉
***
music: Alma – Chasing Highs
„(…) I was chasing highs
Then I found you
You are getting closer in slow motion,
And I better know what to do
Who’s gonna be the first one to move?
I wanna get closer to you (…)”
dress: FRATERNITY bag: TKMAXX shoes: STEVE MADDEN (similar here) sunglasses: OSCAR DE LA RENTA

No comments